Sukces od kuchni.

W ubiegłym tygodniu Klub Toastmasters Ig Wodzisław Śląski celebrował ogromny sukces: nasza koleżanka, Roksandra Kłobuch zajęła trzecie miejsce w Mistrzostwach Polski w Ewaluacjach Scenicznych, odbywających się w ramach Efektu Toastmasters w Krakowie. Choć jej wystąpienie było niewątpliwie fenomenalne, to jeszcze kilka godzin przed nim, zapowiadała się katastrofa…

W piątek, a więc na dzień przed Konkursem, większość członków Zarządu Klubu zebrała się w naszej siedzibie, aby przygotować salę, w której Roksandra miała wystąpić. W związku z tym, że Konkurs odbywał się on-line, było przed nami sporo pracy. Przygotować kamerę, mikrofony, oświetlenie, baner na tło… Pojawiła się też sama Roksandra. I nie przesadzę pisząc, że była zielona ze stresu. Próby uspokojenia jej miały skutek odwrotny do zamierzonego; im bardziej staraliśmy się ją uspokoić, tym bardziej stawała się przerażona. Na domiar złego okazało się, że nasze mikrofony nie są kompatybilne z przygotowanym laptopem. Musieliśmy działać, bo zbliżał się wieczór, a zostawienie takiego zakupu na ostatnią chwilę wydawało nam się dość… nierozważne. Wraz z Pawłem, naszym Dyrektorem Administracyjnym, ruszyliśmy na poszukiwania odpowiedniej przejściówki. I nie było nas prawie dwie godziny…

Wiadomo jak to jest, kiedy coś jest niepotrzebne, to wisi na wystawie w każdym sklepie, a kiedy jest niezbędne, to nagle przestaje istnieć. Znika z rynku. W jednym sklepie dowiedzieliśmy się, że mogą nam sprowadzić… na poniedziałek. W innym, że przed godziną sprzedali ostatni egzemplarz. A w kolejnym, że te przejściówki nie schodzą, więc odesłali je na magazyn. W moich myślach przedmiot ten powoli obrósł do rangi artefaktu, a ja czułem się jakbym realizował jakąś misję w grze typu RPG. Ostatecznie nasza szaleńcza wyprawa zakończyła się sukcesem. Ostatni sklep na naszej liście. Ten, który zostawiliśmy na sam koniec, bo uznaliśmy – „tam na bank nie będzie”. No cóż, było. Dzierżąc w dłoni cud elektroniki w postaci kabelka z wejściem minijack, wpadliśmy do siedziby klubu. Roksandra czekała na nas równie blada jak w momencie kiedy wychodziliśmy. Renata, która z nią została, najwyraźniej nie zdołała dodać jej otuchy. Sądząc, że poprawimy im obu humor, wraz z Pawłem podłączyliśmy cały sprzęt i …dźwięk nadal nie działał. Nie jestem w stanie opisać rozgoryczenia, które nas wszystkich ogarnęło. Nasza walka z technologią trwała jeszcze kilka przepełnionych napięciem i wybuchami gniewu godzin. Jednak ostatecznie zatriumfowaliśmy. Mieliśmy obraz, mieliśmy dźwięk i przygotowaną salę. Mieliśmy też, dosłownie, paręnaście godzin do konkursu. Czuliśmy obawę przed tym, że sprzęt może płatać nam kolejne figle, dlatego postanowiliśmy spotkać się ponownie, już przed samym konkursem, aby upewnić się, że demon technologii pozostanie nam posłuszny.

W sobotę, tym razem w towarzystwie Pani Prezes, która chciała osobiście dopilnować, że ten nieszczęsny mikrofon będzie grzeczny, a w razie problemów obrzucić go Karcącym Spojrzeniem Prezesa, przyjechaliśmy na miejsce. Roksandra już na nas czekała. I jeśli wczoraj była blada, to dziś była wręcz przezroczysta. Głos jej się łamał, ręce trzęsły jej się tak, że nie potrafiła utrzymać kubka z wodą, a co gorsza, wyglądała jakby nie spała całą noc. Tym razem zrezygnowaliśmy z prób podnoszenia jej na duchu. Zajęliśmy się rozstawianiem i testowaniem sprzętu. Obecność Pani Prezes chyba podziałała, bo tym razem wszystko poszło gładko. Sprzęt działał.

Według zasad konkursu, w trakcie jego trwania nikt nie mógł przebywać w tym samym pomieszczeniu co występujący. Życzyliśmy więc Roksandrze powodzenia i odjechaliśmy. Jedyne, co mogliśmy teraz zrobić to uruchomić transmisję z konkursu i dopingować ją z widowni. Czuliśmy się dość niekomfortowo zostawiając ją tam samą, ale zasady to zasady…

Prawdziwy dyskomfort poczuliśmy jednak dopiero za chwilę. Oto przed kamerą staje Mówca Testowy aby wygłosić przemówienie, które za chwilę będzie obiektem ewaluacji konkursowych. Słuchając tego wystąpienia, coraz szerzej otwierałem oczy ze zdumienia. Ta mowa była idealna! Jak Roksandra ma udzielić informacji zwrotnej, skoro tu nie ma nic do poprawy?! Po mówcy testowym pojawił się pierwszy uczestnik konkursu, a po nim następny i kolejny. Wszyscy pewni siebie, z idealnym oświetleniem i doskonałym dźwiękiem. A ja cały czas miałem przed oczami tę przerażoną Roksandrę, którą zostawiliśmy w siedzibie klubu.

I w końcu konferansjer wyczytał jej nazwisko. Emocje sięgały zenitu. Nawet nasz kot wyczuł, że dzieje się coś nadzwyczajnego, bo przerwał drzemkę i razem z nami wpatrywał się w ekran monitora. Monitora, na którym pojawiła się Roksandra.

Po tej zestresowanej, trzęsącej się od emocji dziewczynie nie pozostał nawet ślad. Pewnym, czystym głosem rozpoczęła swoje wystąpienie i… była rewelacyjna. Zwróciła uwagę na elementy przemówienia, o których ja nawet bym nie pomyślał. Przed kamerą zachowywała się tak swobodnie, jakby było to dla niej coś całkowicie naturalnego. Wszystko wyszło idealnie. Ruch sceniczny, tempo, nawet ten nieszczęsny mikrofon ani razu nie dał się we znaki. Jej wystąpienie było niemal perfekcyjne. Kiedy skończyła, jeszcze przez chwilę nie mogłem wydusić słowa z wrażenia.

Pozostało już tylko czekać na wyniki. Te jednak, nie były aż tak istotne. Najważniejsze było to, jak fenomenalnie zaprezentowała się nasza koleżanka. Pomimo niepewnego sprzętu oraz niecodziennej formy konkursu, Roksandra zdołała całkowicie zapanować nad stresem i skupić się na udzieleniu naprawdę kapitalnej informacji zwrotnej. Dzięki niej, oceniany mówca będzie mógł stać się jeszcze lepszym.

To trzecie miejsce to niesamowite osiągnięcie, zwłaszcza mając na uwadze jak wysoko postawiona była poprzeczka. Czuję się zaszczycony tym, że mogłem choć odrobinę pomóc w osiągnięciu tego sukcesu.

Mam poczucie, że to doświadczenie sprawi, że Roksandra jeszcze bardziej rozwinie skrzydła, a jej kolejne osiągniecia będą jeszcze bardziej spektakularne.

Z niecierpliwością czekam na jej kolejne wystąpienia. Jestem przekonany, że jeszcze nie raz da naszemu Klubowi powód do dumy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *